Marketing w służbie zła | Obserwator Polityczny.pl

Marketing w służbie zła

AUTOR: KRAKAUER
Fragment tekstu źródłowego - kliknij w tytuł lub źródło (pod tekstem) by przeczytać całość

Być może to się komuś nie spodoba, ale żyjemy w rzeczywistości, w której wpływ zdobywa się przy pomocy różnych, często odległych od uczciwości metod. Mówimy o wpływie, jaki na ludzi zapewnia współczesny marketing, po prostu rozkazujący ludziom co, kiedy i w jakiej ilości mają kupować. Co więcej, jeżeli dzisiaj współczesny marketing może wmówić nam także i to, ze czegoś nie powinniśmy kupować w ogóle, to znaczy się że, ktoś kto się na tym zna ma możliwości zarówno negatywnego jak i pozytywnego oddziaływania na naszą percepcję.

Jeżeli na świecie istnieje kilkaset wielkich korporacji o rzeczywiście globalnym znaczeniu, które w ramach troski o swój wizerunek są zdolne do stosowania zaawansowanych technik marketingu i PR. To jest przecież oczywistym, że ktoś, kto ma dostęp do zagregowanych w ten sposób obserwacji, ma potężną władzę nad systemem. Tą władze mają państwa i ich wyspecjalizowane agencje, odpowiedzialne za wysublimowane zadania realizowane w sferze publicznej często na zlecenie i w interesie państwa. W efekcie tą władzę mają politycy, zdolni do jej wykorzystania bezpośrednio w konfrontacji z tym, kogo uważają za przeciwnika.

Festiwal tzw. arabskiej wiosny to był pokaz możliwości oddziaływania na całe państwa, społeczeństwa a nawet krąg kulturowy. To, co obserwujemy nadal w przypadku Ukrainy to ukoronowanie pewnego etapu rozwoju współczesnej broni marketingowej, czy też, jak kto woli, może to nazywać wojną równoległą lub wojną o percepcję, czy też wojną hybrydową (będącą w istocie jej najprymitywniejszą odmianą). Nazwa nie ma znaczenia, liczy się to, że celem zawsze jest percepcja jednostek, narzędziem media wszelkiego rodzaju i każdy, kto może generować przekaz. Tutaj nie ma problemów związanych z nadużyciem narzędzi. Współczesne media elektroniczne mają to do siebie, że rządzą nimi w zasadzie w całości olbrzymie spółki technologiczne z jednego kraju. Obserwując Ukrainę, zarówno Chińczycy jak i Rosjanie, cieszyli się zapewne z miliardów wydanych na zachowanie pewnego stopnia odrębności własnych części sieci Internet.

Właściwe rozpoznanie skali zagrożenia jest z perspektywy widza w zasadzie niemożliwe. Co prawda Edward Snowden i Julian Assange …

Czytaj dalej Marketing w służbie zła w serwisie Obserwator Polityczny.

Permalink do tego artykułu: https://www.wojna.info/marketing-w-sluzbie-zla-obserwator-polityczny-pl/

A Ty, co o tym sądzisz?

avatar
999
  Subskrybuj  
Powiadom o
%d bloggers like this: