Lis 17 2017

MO Rosji przywróciło do służby atomowe moździerze

Główny kaliber: MO Rosji przywraca atomowe działa

Jak poinformowało Sputnika źródła w kompleksie obronno-przemysłowym, Uraltransmasz do 2020 roku na zlecenie Ministerstwa Obrony Rosji w całości „przebierze” i nasmaruje wszystkie będące w rezerwie „Tulipany”. W tym tygodniu zakończono już rekonstrukcję partii 16 moździerzy.

MO Rosji photoZdjęcie z Massimo Foti All Rights Reserved [ 2S4 „Tulipan” ]

Ponadto do „renowacji” trafiły również inne superpotężne działa dalekiego zasięgu — 203-milimetrowe 2S7 „Pion”.

2S7 "Pion"

Zdjęcie z -toryu- All Rights Reserved [ 2S7 „Pion” ]

Stara szkoła

Radziecki 240-milimetrowy samobieżny moździerz „Tulipan” artylerii rezerwy Najwyższego Dowództwa to prawdziwy „weteran”. Został opracowany już w latach 60. na bazie holowanego moździerza konstrukcji Szawyrina projektu z 1945 roku. Warto zauważyć, że pierwszy doświadczalny „Tulipan” wytrzymał tylko dwa strzały i zepsuł się z powodu potwornej fali dynamicznej. Niemniej jednak po dopracowaniu gigantyczny moździerz został przyjęty na uzbrojenie i trafił do produkcji na małą skalę. Z tego powodu kosztował on kraj „całkiem sporo” — jeden „Tulipan” był około cztery razy droższy niż 152-milimetrowa samobieżna 2S3 „Akacja”. Teraz na zbrojeniu i w magazynach znajduje się około 500 „Tulipanów”.

„W procesie naprawy rekonstrukcyjnej specjaliści Uraltransmaszu demontują każdy moździerz dosłownie do śrubki, wszystko jest starannie sprawdzane, smarowane i ponownie składane — powiedział RIA Novosti przedstawiciel kompleksu obronno-przemysłowego. — Chociaż te systemy, delikatnie mówiąc, nie są już nowe, pod względem siły ognia do tej pory nie mają sobie na świecie równych. Modernizacja pozwoli znacznie zwiększyć możliwości «Tulipanów»: są one wyposażane w najnowsze systemy celowania, stacje radiowe i sprzęt nawigacyjny”.

Moździerz 2S4 „Tulipan” nie ma analogów na świecie pod względem kalibru i w pewnym sensie pozostaje rekordzistą. Wypuszczana z niego mina przy swobodnym opadaniu na wskroś przebija żelbetonową konstrukcję 12-metrowego budynku lub dach umocnionego hangaru lotniczego. Zasięg ognia — do dziewięciu kilometrów. Asortyment amunicji dla „Tulipana” imponuje różnorodnością: przewiduje miny kasetowe do niszczenia obiektów i żywej siły, kumulacyjne miny ze zwiększonym do 20 kilometrów zasięgiem lotu, unikalne korygowane ładunki „Smielczak” z zewnętrznym naprowadzaniem.

Chociaż „Tulipan”, jak każdy inny moździerz, jest dość uniwersalną bronią, użycie go przeciwko piechocie jest jak strzelanie z armaty do wróbla. Moździerz bardziej nadaje się do niszczenia ufortyfikowanych artyleryjskich i rakietowych baterii, bunkrów, ukrytych punktów dowodzenia i innych żelbetonowych obiektów wroga, z którymi nie poradzi sobie konwencjonalna artyleria. Przed ogniem „Tulipana” nie można się schować za wysokimi budynkami i w wąwozach — miny dużego kalibru wszędzie odnajdą wroga.

Ponadto „Tulipany” mogą strzelać przeciwpiechotnymi minami kasetowymi, minami zapalającymi „Sajda”, neutronowymi pociskami „Fata” i „Smoła”, a także aktywnym rakietowym pociskiem 3B11 z głowicą jądrową o mocy do dwóch kiloton TNT. Tak więc stary radziecki moździerz w pełni można zaklasyfikować jako groźną taktyczną jądrową — jeden wystrzał atomowy jest zdolny do skoszenia jednostki wojskowej o wielkości brygady.

Atomowe działo

Długolufowy rówieśnik „Tulipana” — samobieżne 203-milimetrowe działo artyleryjskie 2S7 „Pion” ustępuje mu pod względem kalibru, ale za to pięciokrotnie przewyższa go pod względem swojego zasięgu. To już nie jest moździerz, lecz prawdziwe działo. Prawie naziemny pancernik gąsienicowy. Zasięg lotu zwykłych 133-kilogramowych pocisków odłamkowo-zapalnych lub jądrowych wynosi do 35 kilometrów. Aktywne pociski rakietowe lecą do 47 kilometrów. Rekonstrukcyjną naprawą „Pionów” na zamówienie Ministerstwa Obrony zajmują się specjaliści wołgogradzkiego zakładu budowy maszyn „Barrikady”.

„Działa te są obecnie w trakcie poważnych konserwacji — powiedział RIA Novosti przedstawiciel jednego z zakładów kompleksu wojskowo-przemysłowego. — W jej ramach kompletowane są brakujące detale i wymieniane zużyte części, odtwarzana jest wewnętrzna powierzchnia lufy i przeprowadzane są inne ważne procedury. Jednym słowem, po tych pracach «Piony» znów będą jak nowe”.

Zaprojektowane bez wieży „Piony” zostały stworzone do ostrzału tyłów wroga, zmasowanych bombardowań szczególnie ważnych obiektów i środków ataku nuklearnego na głębokości taktycznej. Aby broń nie odrzucała przy potężnym strzale, w tylnej części zamontowano ruchomy lemiesz. Działo ładowane jest z ziemi lub z ciężarówki ze pomocą specjalnego dźwigu sterowanego z pulpitu. Szybkostrzelność zmodernizowanej wersji osiąga 2,5 strzałów na minutę: na pierwszy rzut oka jest niewielka, ale dla tak poważnego kalibru jest więcej niż wystarczająca.

Warto zauważyć, że armia radziecka nigdy nie użyła „Pionów” w warunkach bojowych. Po podpisaniu Traktatu o konwencjonalnych siłach zbrojnych w Europie (CFE) wszystkie samobieżne działa „Pion” zostały przeniesione do Wschodniego Okręgu Wojskowego.

Oprócz „Tulipanów” i „Pionów” na zbrojeniu rosyjskiej armii stoi wiele systemów artyleryjskich różnego kalibru, począwszy od 82-milimetrowych moździerzy batalionowych, a skończywszy na 152-milimetrowych haubicach 2S19M2 „Msta-S”. Do 2020 roku planowane są pierwsze dostawy do wojska nowego działa samobieżnego „Koalicja-SB”, która będzie mogła strzelać pociskami z korekcją GLONASS.

Źródło: Sputnik Polska

Permalink do tego artykułu: https://www.wojna.info/mo-rosji-przywrocilo-atomowe-mozdzierze/

Co o tym sądzisz?

2 komentarzy do "MO Rosji przywróciło do służby atomowe moździerze"

Powiadom o
avatar
999
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
%d bloggers like this: