Problemy z Obroną Cywilną w kontekście sprawności państwa

Sprawność państwa była jest i będzie pod znakiem zapytania – co z Obroną Cywilną?

Sprawność państwa była, jest i będzie pod znakiem zapytania. Niedawne nawałnice, deszcze i inne niekorzystne zjawiska pogodowe spowodowały poważną tragedię na dużym obszarze kraju. Przy uznaniu dramatu ludzi i wielkich strat materialnych, trzeba się cieszyć, że to nie stało się nad terenem bardziej zaludnionym. Czy wówczas nasze władze również reagowałyby z kilkudniowym opóźnieniem? Czy koordynacja pracy służb ratunkowych i innych czynników niosących pomoc, również byłaby fikcją? Jak to jest możliwe, że w kraju po dramacie w Kuźni Raciborskiej, nadal nie ma wypracowanych dokładnych procedur i przećwiczonych schematów na takie wypadki?

Obroną Cywilną photoZdjęcie z Derbeth Attribution-ShareAlike License

Dziwią oczekiwania adresowane wobec Wojska, tak jakby żołnierze byli jakimiś supermenami, mieli cudowny sprzęt i w ogóle potrafili teleportować drzewa, a najlepiej od razu nasadzać 20-letnie świerki wydrukowane w drukarkach 3D. Zrzucanie odpowiedzialności na Wojsko jest po prostu bezczelnością. Żołnierze przybyli w określone miejsce jak dostali rozkaz, a kto te rozkazy wydaje, to chyba każdy wie i rozumie? Oczywiście również potrzebują trochę czasu na rozwinięcie i czynności logistyczne – to nie jest tak, że na drogi publiczne wyjeżdża się z pojazdami gąsienicowymi na naczepach – po prostu z chwili na chwilę. Wszystko trzeba przygotować i działać zgodnie z procedurami. Poza tym, bądźmy tutaj realistami – skala tego dramatu jest tak wielka, że nawet jakby żołnierze używali materiałów wybuchowych do likwidacji zwałowisk drewna, to i tak potrwa. Nie da się po takiej katastrofie z dnia na dzień przywrócić cywilizacji. Wnioskiem z tego dramatu jest to, że na pewno rozwiązywanie jednostek saperskich i inżynieryjnych było błędem. W naszych realiach jest to zawsze potrzebny rodzaj wojska. Jeżeli zaś jest polityczne i społeczne oczekiwanie, że w przypadku takich zdarzeń – zawsze – od razu przyjadą żołnierze ratować ludzi, to wymusza stworzenie rozwiązań logistycznych i w ogóle organizacji pododdziałów w taki sposób, żeby ich kluczowe komponenty były zawsze w gotowości bojowej. To można zorganizować, trzeba tylko więcej etatów, może jedna lub dwie nowe Jednostki Wojskowe i pieniędzy na specjalistyczny sprzęt. To się przyda i na wypadek zagrożenia wojennego, jak i dla potrzeb ratownictwa w stanach nadzwyczajnych. 

Oczekiwania wobec Wojsk Obrony Terytorialnej są jak najbardziej słuszne, tylko pamiętajmy, że one się dopiero formują. Poza tym nie ma żadnych przeszkód, żeby na wypadek takich zdarzeń nie wydzielić kilku kompanii – do pomocy wyspecjalizowanym służbom. To tylko kwestia logistyki. Jednak trzeba pamiętać, że to musi kosztować ekstra, a to z kolei rodzi pytanie, czy to jest najbardziej optymalny sposób na pomoc państwa?

Jak zawsze największy ciężar prac spoczywa na strażakach. Bezwzględnie Straż Pożarna musi mieć więcej etatów, więcej sprzętu – i co jest bardzo ważne, także duże zapasy potrzebnych urządzeń i materiałów. Nagle się bowiem okazuje, że blacha do krycia dachów drożeje z dnia na dzień o kilkadziesiąt procent, a agregatu prądotwórczego nie można kupić nawet w Warszawie. Oznacza to, że potrzebujemy posiadać zasoby, siły i środki, które umożliwią amortyzację tego typu zdarzeń, w sposób zmniejszający społeczny stres i rozczarowanie wobec państwa. 

Ponieważ społeczeństwo się nie ubezpiecza, to należy zwiększyć obciążenia podatkowe, tak żeby dzięki środkom – gromadzić potrzebne zasoby. W ten sposób buduje się zasoby Obrony Cywilnej, której dzisiaj w Polsce w praktyce nie mamy, chociaż mamy doskonałe wzorce z okresu PRL-u, kiedy to wszystko funkcjonowało inaczej. Nie ma innej alternatywy, nie da się inaczej stworzyć zasobów, które będą możliwe do wykorzystania na wypadek tego typu zdarzeń – od razu, natychmiast, dosłownie po wyładowaniu z magazynu. Oczywiście to musi kosztować, ponieważ utrzymywanie zasobów kosztuje, zwłaszcza, że trzeba je rotować. Jednak państwo i samorządy, muszą mieć w dyspozycji określoną ilość potrzebnych materiałów i urządzeń, które można rozdysponować wśród ludzi, jak zachodzi nagła potrzeba. 

Nasze oczekiwania od państwa muszą być racjonalne, jednakże zakup kilkuset karetek posiadających możliwości do jazdy terenowej, pługów śnieżnych, agregatów, jak również utrzymywanie stałej ilości zapasów blachy i innych materiałów budowlanych – nie jest poza naszym zasięgiem. 

Na przykładzie tych zdarzeń widać również, że Obrona Cywilna musi być oparta na bezwzględnie obowiązujących przepisach prawnych, musi integrować wszystkie zasoby, siły i środki. W tym także i prywatne, należące do zagranicznych inwestorów. Zasada jest banalna – chcesz prowadzić w Polsce działalność gospodarczą, to musisz, podkreślmy – musisz – podporządkować się obowiązującemu prawu. Nie może być innej możliwości. Argumentowanie, że nie można było przekazać komunikatów o zagrożeniu pogodowym SMS-ami, ponieważ dana sieć to nie był państwowy operator, to po prostu kpina z ludzi. Mówimy bowiem o zdrowiu i życiu. Tutaj nie może być żadnych wątpliwości, ani udawania – przy czym, przepisy powinny działać w ten sposób, żeby kompensować straty wynikające z wysiłku na rzecz czynności ratunkowych. 

Dla refleksji warto się zastanowić – jak zareagowałoby państwo, gdyby to nie były zdarzenia pogodowe, tylko wojna? Co wówczas? Czy ludzie byliby zdani na samych siebie? Właśnie od tego jest Obrona Cywilna, od tego są procedury, od tego są zapasy i od tego jest cała organizacja państwa na wypadek stanów nadzwyczajnych. Lepiej, żeby dzisiaj udzielić na te pytania odpowiedzi, niż po fakcie. Państwo powinno przeprowadzić audyt służb i procedur, jak również potrzebna jest szybka legislacja nowego opodatkowania dla potrzeb organizacji i budowy zasobów Obrony Cywilnej. Ponieważ takie nieszczęśliwe i nagłe zdarzenia pogodowe będą coraz częstsze. 

Można publicznie zgłosić postulat, żeby docelowo przekazywać 0,5% PKB na potrzeby Obrony Cywilnej rocznie. To powinno być około 20 mld PLN. Jest to kwota, która w znacznej mierze pozwoliłaby nam na stworzenie zapasów i przygotowanie się na poważne zdarzenia, w tym wynikające z katastrof humanitarnych i zdarzeń wojennych. Oczywiście rozumiana ekstra – poza obecnie wydawanymi środkami. Z pewnością dojście do takiej kwoty jest możliwe, nie od razu, ale w ciągu kilku lat. Proszę zapamiętać, jak coś jest niezbędne, to kosztuje o wiele więcej, jeżeli się tego nie ma w magazynie, poza tym nigdy nie ma gwarancji, że nastąpi dostawa.

Źródło: Obserwator Polityczny

Permalink do tego artykułu: https://www.wojna.info/problemy-z-obrona-cywilna/

A Ty, co o tym sądzisz?

avatar
999
  Subskrybuj  
Powiadom o
%d bloggers like this: