Rosja wywoła III wojnę światową? (cz.2)

Czy Rosja wywoła III wojnę światową? (cz.2)

 

W ujęciu generalnym nie da się inaczej pojąć tej całej strategii narracji o sprawach rosyjskich, niż jako projekcji innych stanów psychicznych lub realizacji cudzej polityki. Niestety w naszych realiach te pierwsze służą tym drugim.

wywoła III wojnę photoZdjęcie z Dương Minh Trí All Rights Reserved

Oznacza to, że na własne życzenie jesteśmy elementem cudzej układanki do której przypisujemy swoją politykę. Można byłoby to przeżyć, gdybyśmy żyli w realiach roku 1946. Niestety mamy paralelę sytuacji z roku 1938. Niemcy mają inne interesy, niż USA i utrudnianie ich rodzi niebezpieczeństwo konfrontacji. Trzeba mieć tego świadomość, jak chcemy grać w takiej lidze. Ponieważ istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że poniesiemy konsekwencje niepowodzenia tej polityki, podobnie jak we Wrześniu 1939 roku. Niestety ta lekcja jest w Polsce zupełnie zapomniana, zarówno militarnie jak i przede wszystkim politycznie, bo to zła polityka zgubiła Polskę, a jej architektem był minister-morfinista. Szkoda słów na wspominanie Zaleszczyk.

Miejmy świadomość, że Polska prowadzi politykę podporządkowania interesom amerykańskim poprzez tworzenie gry sytuacyjnej obliczonej w skrajnym scenariuszu na konfrontację.

Problem polega na tym, że jej wynik nie ma znaczenia, bo same „koszty” takiej transakcji oznaczają scenariusze od bardzo poważnego zniszczenia naszego kraju po eliminację fizyczno-biologiczną. Nie ma żadnej możliwości ubezpieczenia się, ponieważ tym mogłoby być jedynie posiadanie własnej siły, zdolnej do poważnego zranienia państwa agresora. Przy czym miejmy również świadomość, że z naszego punktu widzenia NIE MA ŻADNEGO znaczenia, czyje głowice spadną nam na głowy. Jeżeli będzie tam broń jądrowa, nawet tylko taktyczna to wyłączy możliwość życia na dużych połaciach naszego kraju. Jednak politycy nie informowali o tym Polaków, zwłaszcza przy takiej inwestycji jak baza w Redzikowie – cel numer 1 na naszym terytorium dla taktycznych pocisków jądrowych w razie konfliktu, ponieważ to miejsce będzie podejrzewane o możliwe źródło jądrowego zagrożenia, a zagrożenia się eliminuje.

Biorąc pod uwagę politykę rosyjską, doświadczenie rosyjskiego społeczeństwa i przede wszystkim politykę ZSRR i Federacji Rosyjskiej, owszem można pewne rzeczy Moskwie zarzucić. Jednak nie można twierdzić, że państwo rosyjskie było kiedykolwiek napastnikiem-agresorem. To nigdy nie miało miejsca!

Rosja broniła się przed niemieckimi zakonnikami, polskimi magnatami i ich najemnikami z całej Europy, Szwedami, Napoleonem, Kaiserem, Piłsudskim, Hitlerem i potem w okresie Zimnej Wojny, również była w defensywie. Założenie, że ten kraj miałby być agresorem jest po prostu intelektualnie wątłe. Nawet jeżeli odrzucimy argumenty historyczne, to powstaje jedno proste pytanie – jaki interes miałaby Rosja w wojnie regionalnej? Przecież Rosja czerpie olbrzymie dochody z relacji gospodarczych z Zachodem. Co więcej, lewaruje się potencjałem Europy jako naturalnym zapleczem w rozwijającej się rywalizacji z Chinami.

Nawet sam argument o rzekomej rosyjskiej agresji na Ukrainę jest tak żałosny i smutny, że nie wierzy w to duża część samych Ukraińców. Proszę się zastanowić, czy jeżeli rzeczywiście Rosja prowadziłaby wojnę przeciwko Ukrainie, to jej Prezydent prowadziłby w Rosji miliardowe interesy i posiadał szereg nieruchomości? O innych oligarcha ukraińskich nawet nie ma po co wspominać.

Dajmy więc sobie spokój z bzdurami w rodzaju krzykliwych nagłówków, oczywiście można zrozumieć Ukraińców, którzy przyjęli wrogą linię postępowania wobec Federacji Rosyjskiej, wszyscy pamiętamy kto stał za zamachem stanu w Kijowie i pamiętne „F.ck the EU”.

Bezwzględnie natomiast nie można się dziwić, że Rosja wzmacnia swoje siły, ponieważ to właśnie Rosjanie mogą się obawiać. Sama Ukraina jest bardzo niebezpieczna, ponieważ odwołujące się do tradycji faszystowskich bataliony, może nie umieją walczyć, jednak wspaniale strzelają do Kobiet i dzieci. Podobnie jak ukraińskie lotnictwo, znane z bombardowania ludności cywilnej Donbasu. Mając tak nieobliczalnego sąsiada, czego byliśmy świadkami 2 maja 2014 roku w Odessie, gdzie spalono ludzi żywcem i dobijano ratujących się z pożaru – po prostu trzeba się przygotować na wszystko.

Niestety Zachód, w tym głównie USA popełniają wielki błąd, przekazując Ukrainie uzbrojenie i środki wspomagająco-logistyczne, jak również świadcząc szkolenia na rzecz tamtejszych wojskowych. Ponieważ te siły i środki nie są w żaden sposób później kontrolowane. Odpowiedź na pytanie, kto kontroluje ukraińskich oligarchów i ich pół-prywatne armie jest w zasadzie niemożliwa.

Oddalmy się od tego typu projekcji, Rosja nie jest dla nas zagrożeniem, to kraj wspaniałych ludzi i wręcz niemożliwych do wyobrażenia sobie możliwości. Cenny partner w dziedzinie handlu, kultury, jak również bardzo poważny partner w zakresie stabilizacji bezpieczeństwa na świecie. Rosjanie udowodnili w Syrii, że są wiarygodnym sojusznikiem i warto mieć ich gwarancje bezpieczeństwa. W dzisiejszych czasach bezpieczeństwo jest chyba najbardziej pożądanym towarem na świecie. Jeżeli USA wezmą się poważniej za Chiny, to pozycja Rosji wzrośnie, analogicznie jak w okresie wojny z państwami Osi.

Dobrze, że nawet w naszym kraju pojawiają się głosy rozsądku wśród polityków. Są bezcenne, zwłaszcza z ust generałów, czy nawet ojca pana premiera! Nasz kraj może tylko stracić na konfrontacji, powinniśmy za wszelką cenę działać na rzecz stabilizacji w regionie, a kluczem do niej jest stabilność państwa białoruskiego.

Podsumowując ostatecznie – Rosja nie wywoła III wojny światowej, to Zachód jest na jej skraju w stosunku do Chin. Ciężko określić co z tego będzie, ale raczej trzeba przewidzieć tragiczny scenariusz.

 

Źródło: Obserwator Polityczny

Permalink do tego artykułu: https://www.wojna.info/rosja-wywola-iii-wojne-cz-2/

A Ty, co o tym sądzisz?

avatar
999
  Subskrybuj  
Powiadom o
%d bloggers like this: