Czy Rosja sprowokuje wybuch wojny na terenie Europy?

Czy Rosja sprowokuje wybuch III Wojny Światowej na terenie Europy?

dziennikarzobywatelski Dziennikarstwo Obywatelskie

Europa w ostatnich latach walczy z kryzysem i odnosi na tym polu raczej mierny skutek. Wychodzi z dołka tylko po to, żeby w niego chwilę później ponownie wpaść. UE przyspiesza zmierzając w kierunku destrukcji, a rosnąca liczba krajów należąca do gospodarczej wspólnoty nie tyle kuleje, co pada na kolana. Zastanawialiście się kiedyś dlaczego tak się dzieje i kto się do tego przyczynia?

Władimir Putin, jak informują media światowe, może wywołać trzecią Wojnę Światową w dowolnym momencie. Może podjąć decyzję o inwazji na Polskę w ciągu kilku godzin – ostrzega brytyjski generał sir Richard Shirreff, który był zastępcą Naczelnego Dowódcy Sojuszniczych Sił Europy (SHAPE). Wojskowy w przedstawionym raporcie ostrzega, że rosyjski przywódca ma już w zasadzie wojska gotowe do rozpoczęcia przejęcia Europy Wschodniej.

[ Rosja sprowokuje wybuch ]

Ahmadreza89 / Pixabay

Chodzi o raport pt. „Uzbrajanie dla odstraszenia. Jak Polska i NATO powinny przeciwstawić się odrodzonej Rosji”. Dokument mówi jasno: Polska i NATO powinny przeciwstawić się Rosji. W dokumencie gen. Shirreff stwierdza, że „istnieje pilna potrzeba wzmocnienia zdolności obronnej Polski w celu ograniczenia pokusy do niespodziewanego ataku ze strony Rosji. Szczyt NATO w Warszawie był przełomowym momentem dla Sojuszu. Dwadzieścia osiem państw miały wyjątkową okazję do zademonstrowania znaczenia NATO oraz zdolności do obrony Europy i obszaru transatlantyckiego. Polska, w szczególności, powinna odegrać ważną rolę”. Shirreff ostrzegł:” Rosja jest zdolna do zaskakującego ataku Zachodu , atak będzie miał niestety katastrofalne konsekwencje dla Polski i śmiertelne konsekwencje dla Sojuszu. Kiedy wojska rosyjskie zaatakowały wschodnią Ukrainę w marcu 2014 Putin mówił o ochronie mniejszości rosyjskojęzycznej w regionie Donbasu. W chwili kiedy zaatakuję Polskę powie że chce bronić dostępu do Kaliningradu. Należy pamiętać że wojska rosyjskie są w stałej gotowości bojowej”.W dokumencie znajdują się zalecenia jak Polska obronność powinna zostać zreformowana w celu uwzględnienia nowej rzeczywistości: groźba wojny we wschodnim regionie NATO jest największa od czasów końca zimnej wojny.

Generał twierdzi, że Putin aby usprawiedliwić pójście na wojnę z Zachodem, może z łatwością sztucznie stworzyć pretekst,który odpowiada jego propagandowej narracji. Rosja rozpoczęła już szereg głośnych ćwiczeń wojskowych, a masowe mobilizacje próbne odbywają się wzdłuż granicy z Europą Wschodnią. „Istnieje silne podejrzenie, że może to być przykrywką dla prawdziwych ruchów wojsk, które pozwoliłyby siłom rosyjskim rozpocząć wojnę z prędkością, z którą NATO nie może się równać”.

Generał dodaje że rozlokowanie wojsk amerykańskich i brytyjskich w krajach Europy wschodniej zmusi szefa Rosji do działania. Ruchy wojsk, które cały czas mają ćwiczenia sa oznaką że może z nich przejść bardzo szybko do ataku. Kanadyjscy szpiedzy donoszą, że Rosja  przygotowuje się do wojny z Zachodem, a ekspedycja jej wojsk do Syrii była tylko testem i uzyskaniem praktyki dla żołnierzy na polu bitwy.

Stany Zjednoczone realizując postanowienia zawarte po Szczycie NATO w Warszawie w ramach solidarności sojuszniczej rozmieszczają na terytorium RP kontyngent wojsk lądowych. Na działania te ostro zareagowała Rosja, która oskarża Zachód o eskalację napięcia w regionie Europy Środkowo-Wschodniej.

W obliczy działań władz Federacji Rosyjskiej oskarżenia formułowane przez dyplomację naszego wschodniego sąsiada sprawiają wrażenie co najmniej śmiesznych. Po pierwsze, Sojusz Północnoatlantycki ma charakter obronny, a nie ofensywny, co zapisano w Traktacie Waszyngtońskim. W związku z tym wszelkie siły i środki jakimi dysponuje sojusz mogą być użyte jedynie jako odpowiedź na agresję zewnętrzną (tak było np. w przypadku inwazji na Afganistan, do której doszło po zamachach na WTC z 11.09.2001). Wojska amerykańskie nie stanowią zatem zagrożenia dla SZ FR, ponieważ nie będą NIGDY realizować działań ofensywnych. Do ich zadania należy lepsze zabezpieczenie państw członkowskich Paktu Północnoatlantyckiego przed agresją z zewnątrz. Aby siły USA zostały użyte przeciw Rosji to Rosja jako pierwsza musiałaby dokonać agresji. A skoro (podobno) żadnej agresji nie planuje to dlaczego te oddziały mają stanowić dla niej zagrożenie?

Po drugie, krajem, który destabilizuje region Europy Środkowo-Wschodniej oraz Europy Wschodniej jest Federacja Rosyjska, a nie Stany Zjednoczone. To Moskwa odpowiada za konflikt zbrojny na Ukrainie, to Moskwa dokonała nielegalnego zaboru terytorium państwa trzeciego („legitymizując” je śmiesznym referendum dokonanym pod lufami żołnierzy Specnazu i wpływami kremlowskich służb specjalnych), to Moskwa przerzuca do Obwodu Kaliningradzkiego systemy Iskander wyposażone w głowice jądrowe, to Moskwa wprowadza na Bałtyk okręty atomowe, to Moskwa wlatuje nielegalnie w przestrzenie powietrzne RP i Państw Nadbałtyckich oraz Skandynawii, to Moskwa destabilizuje (od lat) Mołdawię i Gruzję poprzez sztuczne utrzymywanie przy życiu parapaństw – Naddniestrza, Abchazji i Osetii Południowej, które nie miałyby szans na samodzielne istnienie bez wsparcia kremlowskiego protektora. Działania USA jedynie odpowiadają na agresywną i neoimperialną politykę Federacji Rosyjskiej w regionie. Mam nawet wątpliwości czy odpowiedź ta nie kwalifikuje się jako zbyt mała.

Po trzecie, w ramach misji Atlantic Resolve do Europy Środkowo-Wschodniej ma zostać przerzuconych w sumie kilka tysięcy żołnierzy US Armed Forces. Czy kilka tysięcy żołnierzy z USA (i innych państw NATO) stanowi realne zagrożenie (zwłaszcza w aspekcie ofensywnym) dla kraju dysponującego drugim najsilniejszym potencjałem wojskowym i największym potencjałem nuklearnym na świecie? Odpowiedź na to pytanie może być tylko jedna – nie.

Po czwarte: co dyplomację rosyjską w ogóle obchodzi dyslokacja armii USA, skoro kontyngent przybywa do III RP na wyraźne zaproszenie polskich władz i jest elementem współpracy sojuszniczej w ramach porozumień, do których Polska przynależy? Czy ktoś w równie ostry sposób krytykuje rozmieszczanie wojsk rosyjskich na Białorusi? Nie. Czy wojska przybywające do Polski realnie i bezpośrednio zagrażają bezpieczeństwu narodowemu Rosjan? Nie. Czy mają one charakter ofensywny? Nie. Twierdzenia FR nie mają zatem żadnego potwierdzenia w rzeczywistości.

Podsumowując: argumenty rosyjskie dotyczące budowy napięcia przez działania Waszyngtonu i NATO uważam za całkowicie absurdalne i oderwane od rzeczywistości. Są one jednak elementem szerszej strategii mającej na celu rozbijanie jedności zachodnich porozumień polityczno-militarnych (NATO) i polityczno-prawno-gospodarczych (UE). Te działania propagandowe w żadnym wypadku nie mogą być bagatelizowane. Trzeba odpowiedzieć na nie z całą stanowczością. Należy skończyć z bagatelizowaniem wojny informacyjnej, jaką władze rosyjskie prowadzą od lat przeciwko Sojuszowi Północnoatlantyckiemu i Unii Europejskiej oraz poszczególnym państwom narodowym. Zwłaszcza, że od czasu rosyjskiej agresji na Kijów działania dezinformacyjne przybrały szczególnie bezczelny charakter.

Niech Rosja przestanie prowadzić agresywną i neoimperialną politykę to wówczas nie będzie dochodzić do eskalacji napięcia w Europie Środkowo-Wschodniej i Europie Wschodniej.

 
13 stycznia 2017 r.

Źródło: Czy Rosja sprowokuje wybuch III Wojny Światowej na terenie Europy ? – blog dziennikarzobywatelski

Permalink do tego artykułu: https://www.wojna.info/rosja-sprowokuje-wybuch-wojny-europy/

A Ty, co o tym sądzisz?

avatar
999
  Subskrybuj  
Powiadom o
%d bloggers like this: