Wrz 17 2017

17 IX 1939 – 17 IX 2017

17 IX – dostrzegalne analogie

17 IX to data ciągle zmuszająca nas do refleksji. W tym dniu Armia Czerwona wkroczyła na wschodnie tereny II Rzeczypospolitej, zgodnie z wcześniej zawartymi porozumieniami ZSRR z Niemcami. To wydarzenie było zaskoczeniem dla władz Polski, tego się nie spodziewano, chociaż były pewne przesłanki pozwalające na przyjęcie najczarniejszego scenariusza. Rządzący Polską uciekali, porzucając walczący o przetrwanie Naród, niedozbrojonych i wyczerpanych walką Żołnierzy, bombardowane miasta, niszczone wsie. Do tego wydając często idiotyczne i po prostu głupie rozkazy. Niestety dowództwo naczelne armii i kierownictwo polityczne państwa będącego dyktaturą – praktycznie w pełni nie zdały egzaminu.

[ 17 IX ]

17 IX

Zawarte wówczas przez Polskę sojusze okazały się fikcyjne. Jeżeli ktoś nie widzi analogii sytuacji dzisiejszej, do ówczesnej – niech się dobrze zastanowi nad tym, w jakim miejscu jesteśmy. Ponieważ tak jak wówczas nas zdradzono, ponieważ nie chciano zaogniać sytuacji z ZSRR, również mogą zdradzić nas i dzisiaj. W części już to się stało, doświadczył tego pan Duda – jak nie uwzględniono go w formacie rozmów na temat Ukrainy. Warto wyciągać lekcję z historii, wrzesień 1939 dowodzi, że nigdy nie przedłoży swoich interesów ponad nasze przetrwanie, jeżeli w grę będą wchodzić relacje z państwem rosyjskim. Dzisiaj jest to co najmniej nie mniej aktualne, a jak widać na przykładzie niemieckich powiązań z Rosją, do tej układanki doszedł nam Nordstream i inne relacje. Nikt na Zachodzie, nie będzie przedkładał swoich interesów – ponad nasze fobie. Powoli przez obie strony, jesteśmy postrzegani jako problem.

Dokładnie takie same motywacje doprowadziły do podpisania paktu Ribbentrop-Mołotow. Chodziło o wyeliminowanie bufora pomiędzy dwoma potęgami, który we wsparciu zachodnimi partnerami, mógł znacząco utrudnić relacje pomiędzy tymi dwoma państwami. Dzisiaj sytuacja powoli staje się analogiczna, osamotniona w Europie – staje okoniem europejsko-rosyjskim interesom, myśląc że USA będą w jej imieniu ryzykowały wojnę termojądrową.

 

W 1939 roku zapłaciliśmy STRASZNĄ CENĘ za głupotę, naiwność i oderwanie od rzeczywistości dominującej części naszych elit rządzących. Jednak, czego byśmy nie powiedzieli o tamtych ludziach, to jednak umieli grać i grali, tak jak starczało im kart. Dzisiaj, nawet nie ma co się równać, stan naszych elit nie pozwala nam nawet na myślenie o sytuacji w kategoriach Sci-Fi. Jest o wiele gorzej, nie tylko nie gramy, ale już nawet nie jesteśmy pionkiem w grze. Obecna wiara polskich elit w NATO, jest jeszcze bardziej beznadziejna, niż wiara w ówczesne „gwarancje” bezpieczeństwa dla Polski ze strony Anglii i Francji.

 

 

Żeby dobrze zrozumieć skalę dramatu, jaki wówczas się wydarzył, warto jest sięgnąć do prasy wrześniowej, oraz tej już gadzinowej – z pierwszych dni października. wydrukowali Polakom perfekcyjnie przedstawione komentarze polityczne, totalnie miażdżące narrację polityczną sanacyjnych elit. Oczywiście to nic innego, jak propaganda okupanta, jednakże w kontekście bezmiaru wrześniowej klęski, te teksty pokazują jak bardzo dramatyczna była nasza sytuacja.

Nasza elita polityczna ma jakąś niesamowitą tendencję do wprowadzania Polski w geopolityczną sytuację bez wyjścia. Nie da się zrozumieć powodów, dla których dzisiaj powielamy te same błędy, które doprowadziły do osamotnienia Polski we wrześniu, kiedy wszystkim opłacało się, żeby Polska zniknęła. Obecnie wcale nie jest inaczej, jedynie otoczenie jest mniej atawistyczne, przynajmniej do póki w Niemczech nie odrodzą się demony przeszłości. Jak się odrodzą – będziemy bezbronni i wydani na kolejną, prawdopodobnie jeszcze bardziej brutalną rzeź. Ponieważ Niemcy są perfekcjonistami i konsekwentnie z pokolenia na pokolenie realizują swoje interesy. Czego nie można powiedzieć o nas.

Polska we wrześniu 1939 roku nie mogła przetrwać, nawet jakby wytrzymała niemiecki napór, to zostałaby dobita ze Wschodu i Południa (trzeba pamiętać o słowackim udziale w napaści na Polskę). Jednak to, co się stało we wrześniu , tak naprawdę sfinalizowało się wcześniej w Monachium. To wtedy już przegraliśmy własne państwo, w tym dniu, kiedy Niemcy zajęli Pragę. O haniebnej interwencji na Zaolziu nie ma co wspominać, w kategoriach roku 1920, był to jeden z elementów polsko-czechosłowackiego sporu. W kontekście działań wojsk Hitlera, nie ma pola do interpretacji.

Pamiętajmy o bohaterach września, walczyli o beznadziejnie przegraną sprawę – porzuceni przez elity, które wydaliły się z konającej Ojczyzny, uzurpując sobie prawo do decydowania za ludzi, których pozostawili.

Niech 17 września będzie dniem zadumy i refleksji, w tym w szczególności nad analogiami, które wówczas i obecnie doprowadziły nasz kraj do sytuacji geopolitycznej izolacji i spełnienia się strategicznego koszmaru. Nasza obecna sytuacja powoli staje się analogiczna do tej z września 1939.

Źródło: Obserwator Polityczny

Permalink do tego artykułu: https://www.wojna.info/17-ix-1939-17-ix-2017/

Co o tym sądzisz?

Bądź pierwszy(sza)!

Powiadom o
avatar
999
%d bloggers like this: