USA nie może stosować strategii reaktywnej

 

Supermocarstwo nie może stosować strategii reaktywnej.

 

Ameryka ma już 20 bln dolarów długu publicznego. Huragany pustoszą południe kraju już co roku. Wewnętrzne ruchy społeczne podważają neoliberalno-zakłamany porządek polityczny. Armia jest już cieniem swojej wielkiej i chlubnej przeszłości. Przez błędy i niezdecydowanie poprzedników, obecny Prezydent ma na głowie nowego atomowego rywala, który nie boi się Ameryki i jej wygasającej potęgi. Co najgorsze – deficyt w handlu z Chinami i generalnie z Azją jest tak szokujący i Amerykanie są tak bardzo uzależnieni, że nie są w stanie już wstać z kolan bez zmiany zasad. Pekin doskonale o tym wie i sięga po Morze Południowochińskie i jego bogactwa, grożąc sojusznikom USA w regionie wprost i jednoznacznie wojną. Nie słyszymy słów potępienia, na to już Amerykanie i w ogóle Zachód – uzależnieni od Chin są za słabi.

strategii reaktywnej photo

Innych zagrożeń również nie brakuje, motywowany kulturowo terroryzm jest poważnym zagrożeniem dla Ameryki i Amerykanów gdziekolwiek są na świecie. Szereg wojen, trudne do zaakceptowania z punktu widzenia praw człowieka praktyki – wojny dronów, a terroryści jak byli silni, tak nadal są. Co więcej, tradycyjni sojusznicy USA na Bliskim Wschodzie o wiele skuteczniej realizują własną politykę, niż wpisują się w politykę amerykańską. Chociaż niestety jest to polityka słabości i nieudolności. Błędy popełnione wobec Korei Północnej, są obecnie popełniane wobec Iranu. Regres w polityce zagranicznej jest tym dotkliwszy, że USA, przestały być uznawane za wiodący kraj na Zachodzie. Inni przywódcy, w tym pani Merkel, dali to odczuć panu Trumpowi, a media oczywiście zrobiły swoje z nawiązką. Mamy do czynienia ze zmierzchem Ameryki jaką znaliśmy, albo się wzmocni wewnętrznie i doprowadzi do wzrostu potęgi, albo wszystko może się zdarzyć.

Potencjał jaki Ameryka posiada pozwoli jej być bezpieczną na swoim kontynencie, jednak nie będą w stanie odgrywać roli globalnej. Podobnie jak Rzym, jak zaprzestał ekspansji – nie był w stanie podtrzymać stanu posiadania. Amerykanie dali światu rewolucję outsourcingu, na której sami się oszukali, ponieważ ich chciwe korporacje, wcześniej niesłychanie ważne i wiele dające dla ich gospodarki – patrząc tylko na zysk wyrażany wprost w pieniądzu, przestały dokładać się do ogólnego rozwoju. Eksport miejsc pracy za granicę zaowocował kryzysem klasy średniej. To z kolei powoduje, że zbliżają się poważne zmiany demograficzne – biali Amerykanie, potomkowie założycieli kraju będą mniejszością. To spowoduje jeszcze większy wzrost napięć i wrogości motywowanej kseonofobicznie i ekonomicznie. To społeczeństwo rozkłada się od wewnątrz. Przepaść pomiędzy bogatymi, w tym tymi naprawdę bogatymi, a resztą jest już nie do zasypania. Nie da się też dłużej oszukiwać ludzi fikcją kolejnych modeli telefonów lub tabletów. Co prawda dla wielu z „pokolenia smart”, smartfon i nowe apki są treścią życia, ale tylko pod warunkiem, że rodzice płacą za czynsz, energię i wkładają jedzenie do lodówki.

To przerażające do jak smutnej pułapki rozwoju cywilizacyjnego doprowadził Amerykę rozwój technologii. Dzisiaj ten wielki niegdyś i wspaniały kraj, nie jest w stanie wyprodukować sam, tego co używa. Koncepcja importowania wszystkiego co wymaga pracy z Chin i Meksyku, to największy cios w amerykańskie społeczeństwo od czasu pojawienia się narkotyków na masową skalę. One również są poważnym problemem, ponieważ z jednej strony zabijają ludzi, a z drugiej przyczyniają się do tworzenia struktur równoległych. Bogactwo mafii zarobione na narkotykach, przekłada się na jej znaczenie w strukturze wewnętrznych układów.

Jak wygląda prawda o Ameryce widzieliśmy po huraganach lub powodziach, gangi mordujące ludzi, okradające sklepy i domy – strach wejść do zniszczonych miast. Bez pomocy Gwardii Narodowej (wojska), ciężko było mówić o przestrzeganiu prawa. To smutne, ale pokazuje realia kraju, w którym dochodzi do wymiany i zdziczenia społeczeństwa. Niestety model zdobywania wykształcenia poprzez kredyt na pół życia oraz preferencje dla przedstawicieli różnych mniejszości – mści się odrzucaniem prawdziwych talentów.

Stany Zjednoczone w poprzedniej dekadzie, chciały mieć zdolność do strategicznego odstraszania i prowadzenia na raz dwóch wojen regionalnych. Dzisiaj nie są w stanie zapewnić bezpieczeństwa swoim sojusznikom w Azji. Korea – po cichu stymulowana przez Chiny, poczyna sobie coraz śmielej i może bardzo wiele osiągnąć. Jeżeli pan Trump zdecyduje się na atak i nie wygra, to będzie koniec marzeń o amerykańskiej dominacji. Nastanie globalna epoka Chin.

Należy z tego wyciągnąć wnioski, mające swoje znaczenie dla świata, jak również i dla naszej pozycji. Ameryka w kryzysie nie zagwarantuje nam bezpieczeństwa, przed dwoma historycznymi zagrożeniami z dwóch najgroźniejszych kierunków. Nikt nie zaryzykuje bowiem wojny jądrowej w obronie tzw. „przesmyku suwalskiego” (strasznie idiotyczna nazwa). Tylko z użyciem broni jądrowej można zagwarantować nam bezpieczeństwo, ponieważ na Niemcy nie możemy liczyć.

Śmieszne jest to, że Amerykanie stracili swoją pozycję, nie przez przeciwdziałanie przeciwników i rywali, tylko z powodu realizacji własnej błędnej strategii globalizacji. Czy uda się im odwrócić trend? W praktyce, czy uda się im powstrzymać Chiny? Jak na tą chwilę widać, że nie byli w stanie powstrzymać Rosji. Jak więc mają sobie poradzić z Chinami? Proszę zwrócić uwagę, że pan Trump nie odważył się wprowadzić ceł na chińskie produkty. Ameryka nie nadaje już tonu, nie ma inicjatywy w wymiarze globalnym. Wszędzie, gdzie już są Chiny lub Rosja – musi się cofnąć, a na pewno powstrzymać. Supermocarstwo nie może stosować strategii reaktywnej. Ameryka, to byłe supermocarstwo obecnie za duże żeby upaść bez konsekwencji dla świata.

Źróło: Obserwator Polityczny

Permalink do tego artykułu: https://www.wojna.info/supermocarstwa-strategii-reaktywnej/

A Ty, co o tym sądzisz?

avatar
999
  Subskrybuj  
Powiadom o
%d bloggers like this: